Szukaj
  • D. Kopeć

Mój Notatnik po prawie dwóch latach. Co w nim zapisywać?

Zanim został wydrukowany w dużym nakładzie, był testowany przez moje przyjaciółki. Pomogły mi go dopracować, dobrać idealny papier, uzupełnić o ważne informacje. Ale nie mogłabym nie sprawdzić osobiście, jak korzysta się z Notatnika. I tak – nie do końca przez przypadek ;) – mija właśnie rok, od kiedy drugi raz zostałam mamą. W związku z tym przygoda z moim prywatnym egzemplarzem dobiega końca.


Wiele osób pyta mnie o to, jak najlepiej korzystać z Notatnika. Niektórzy mają wątpliwości, czy warto w ogóle prowadzić taki pamiętnik, skoro niezbyt ładnie piszą. Poza tym co w nim pisać?


Przyznam, że kiedy projektowałam Notatnik, skupiłam się na dwóch funkcjach, jakie ma spełniać.

Po pierwsze ma być miejscem, gdzie z łatwością przechowasz swoje odczucia, przemyślenia i wydarzenia z Waszego życia. To taka kapsuła czasu, którą za kilka lat będzie można otworzyć wspólnie z dzieckiem i opowiedzieć mu, jak wyglądał świat przed jego narodzinami.

Po drugie Notatnik ma wspierać młodych rodziców w ich nowej roli. Właśnie dlatego przygotowałam moje porady na każdy miesiąc, aktualne wytyczne z Ministerstwa Zdrowia, a przede wszystkim Miniporadnik dla Zagubionych, czyli najważniejsze i najbardziej oczywiste (z perspektywy doświadczonych) kwestie związane z rodzicielstwem przedstawione na kilkunastu stronach.


Nie będę ukrywać, że korzystam też z innych pamiętników. Dla obu moich córek prowadzę dodatkowe albumy. Pewnie zapytasz, dlaczego nie wystarczył mi jeden, ten zaprojektowany przeze mnie. Odpowiedź jest prosta. Piękne albumy wymagają poświęcenia odpowiedniej ilości czasu, starannego pisma, doboru wyrazów, jakie chcesz tam zapisać. I to jest piękne, szczególnie kiedy zachwycasz się kaligrafią ;) Wiem jednak, że w matczynej codzienności nieczęsto zdarzają się tak spokojne chwile. A przecież chodzi o to, żeby zapisywać jak najczęściej. Dlatego Notatnik jest takim codziennym przyjacielem, do którego wpada się, żeby „zamienić dwa słowa”, i ucieka dalej, do swoich zajęć. I wtedy nie ma znaczenia czy piszesz ładnie, czy nie, czy wyleje Ci się kawa, czy dziecko obgryzie okładkę. TO jest właśnie Wasze życie! Prawdziwa codzienność! A na podstawie zgromadzonych zapisków łatwo wybrać te, które chcesz umieścić w ładnym albumie, takim trochę „na pokaz” ;)


Strony Notatnika zostały tak przygotowane, żebyś miała swobodę w robieniu notatek. Nie narzucam, gdzie wpisać datę pierwszego uśmiechu czy wypowiedzianego słowa. Z własnego doświadczenia wiem, że są to umiejętności, które przychodzą płynnie – ciężko było mi określić momenty przełomowe.


Co zatem zapisywać w Notatniku?


Najprościej: wszystko, co chcesz. Ale wiem, że nie jest to satysfakcjonująca odpowiedź. Przeczytaj poniższe pytania i wyobraź sobie, że za jakiś czas opowiadasz dziecku – a może nawet wnukom – jak to było kiedyś.


1. Jak się czujesz? Czy doświadczasz jakichś objawów ciążowych? Leżysz w łóżku czy pełna energii podbijasz świat?

2. Jakie masz podejście do Twojej ciąży? Cieszysz się? Boisz? Jak reagują bliscy i znajomi?

3. Jak wygląda Twój typowy dzień? Pracujesz czy korzystasz ze zwolnienia lekarskiego? Co robisz w wolnym czasie? Co chciałabyś opowiedzieć dziecku za 10 lat o Twoim życiu?

4. Co aktualnie dzieje się na świecie? Jakiej muzyki słuchasz? Jakie ubrania lubisz nosić? Co lubisz jeść?

5. Jak przygotowujesz się do porodu? Czy bierzesz udział w zajęciach szkoły rodzenia? Kiedy urządzasz kącik lub pokoik dla dziecka? Kto Ci w tym towarzyszy?


A później, kiedy dziecko już się urodzi:


1. Jak wygląda Wasz typowy dzień?

2. Co się zmienia w zachowaniu dziecka? Czy dużo śpi? Czy jest spokojne, a może jednak dosyć dużo płacze? Czy musisz długo je nosić zanim zaśnie?

3. Czy jesteś zmęczona? Czy jesteś radosna?

4. Jak reagują bliscy? Czy Cię wspierają? Czy często Was odwiedzają?

5. Jak wygląda Wasza okolica? Gdzie mieszkacie?

6. Czy dużo podróżujecie? Dokąd? Jak spędzacie czas?

7. Kiedy pojawiają się pierwsze objawy infekcji i jak sobie z nimi radzicie?


To oczywiście tylko przykłady pytań – każde dziecko jest przecież inne. Mama też.


Muszę nieskromnie przyznać, że chociaż mój prywatny egzemplarz ma już prawie dwa lata, to w dalszym ciągu wygląda wspaniale. Wszystkie kartki się trzymają, rogi (poza drobnym zarysowaniem) są całe, a przyklejone zdjęcia się mieszczą. Nawet przy intensywnym użytkowaniu sprawdził się rewelacyjnie!


Uwierz mi, czas szybko leci i tak wiele się zmienia. Oprócz wspomnień dobrze jest mieć np. rozeznanie, w jakich odstępach czasu dziecko źle się czuło lub przyjmowało leki. Oczywiście życzę, aby takich sytuacji było jak najmniej :)


W takim razie:

Czy chcesz pozbawić siebie i swoich potomków tak wspaniałych wspomnień tylko dlatego, że uważasz swoje pismo za brzydkie? :)




0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie